technika oraz taktyka - błędy
nad czym nalezy jeszcze popracowac?
dziękuję bardzo GFunk, że to napisałeśwesoły bo rzeczywiście ciężko jest z tym tematem. póki co strzelamy się między sobą i może nie jest to brane tak na poważnie, ale podczas spotkań z innymi będzie to po prostu męczące i dla nas i dla innych. Mój pomysł- osoba zdjęta pozostaje na miejscu tam gdzie została zestrzelona dopóki akcja się nie skończy lub teren wokół osoby nie opróżni się z grających osób. Ewentualnie zamiast krzyczenia można wyciągnąć szmatkę, podnieść najpierw ją a potem swoje cztery litery i wycofać się z pola walki. Krzyczenie, że się dostało troszkę jest nie na miejscu. Dlaczego? Bo zdradzamy pozycje przeciwnika (czyli okrąg terenu wokół osoby zdjętej o promieniu 50m). Pozatym w realu przecież zabity przeciwnik nie krzyczy "trafiłeś mnie!" tylko pada trupemwesoły to też dodaje pewnego smaczku, bo nawet jak przeciwnik dostał, to nie jesteś do końca pewien i dalej zachowujesz ostrożność.


  PRZEJDŹ NA FORUM